DhammaTalks.net

 

Nibbana Kamma
 

Ńānavīra Thera

 

 

NIBBANA

Została wypowiedziana opinia, że Nibbana nie jest transcendentalna. Jeżeli przez „transcendentalną” rozumiemy „mistyczną” w sensie, że jest z natury tajemnicą, to Nibbana (czy wygaszenie) nie jest transcendentalna, gdyż mistyfikacja, rzeczywiście nie jest stanem arahata, (który zrealizował Nibbanę) ale puthujjana, (który tego nie dokonał).

[O kim i o czym mogę powiedzieć:”Wiem o tym?” To serce we mnie, mogę go doświadczać i wnioskuję, że istnieje. Ten świat, mogę go dotykać i znów wnioskuję, że on istnieje. Cała moja wiedza zatrzymuje się tutaj, reszta jest konstrukcją. Gdyż kiedy próbuję uchwycić to moje ja, o którym jestem przekonany, jeżeli próbuję je zdefiniować, podsumować, staje się ono niczym więcej jak roztworem przepływającym między moimi palcami. Mogę opisać, jedną za drugą wszystkie twarze jakie przybiera, wszystkie dane mu przez edukację, to powstanie, tą śmiałość lub te milczenie, tą wielkość czy tą małość. Ale człowiek nie może dodawać sobie twarzy. To serce, co moje, na zawsze pozostanie dla mnie nieokreślone… (A.Camus Mit Syzyfa)]

Bardziej wyraziste sprawozdanie puthujjana o swoim własnym położeniu nie jest konieczne. Ta sytuacja nie może zostać przekroczona tak długo jak pojawiające się własne ja jest akceptowane „to ja o którym jestem przekonany” „to moje serce”. Paradoks (Marcel mówi o tajemnicy):paradoksie.

Jego własne ja nie należy do niego. (Dhammapada)

Ten paradoks musi być rozwiązany. Fragment ten czyni ton rozpaczy jasno słyszalnym. Prawdopodobnie nie trzeba mówić, że ta rozpacz oznacza ekstremalne granice myśli puthujjana gdzie bezsilnie zwija się sama o siebie i w żadnym wypadku nie jest to jego normalna rutynowa postawa życia z dnia na dzień].

Ale jeżeli transcendentalna oznacza „poza obszarem dociekań niezainteresowanego scholastyka czy naukowca” to Nibbana jest transcendentalna (jak i inne rzeczy) I jeżeli transcendentalna oznacza poza zasięgiem puthujjana to znów jest transcendentalna. 1) Egzystencja czy istnienie (bhava) przekracza rozum (takka- który jest obszarem scholastyka czy naukowca) 2) wygaszenie (Nibbana) przekracza egzystencję, (która jest obszarem puthujjana).

1.

Nie ma powodu dlaczego ja jestem. Moje istnienie nie może być wykazane przez rozumowanie, gdyż nie jest konieczne i wszelka próba dokonania tego po prostu rodzi nowe pytania.
2.

Mogę zakładać swoje istnienie lub mogę mu zaprzeczać, ale aby to zrobić, muszę istnieć, bo to ja jestem tym, który potwierdza lub zaprzecza istnieniu. Każda próba jaką mogę podjąć by obalić moje istnienie milcząco je potwierdza gdyż to moje istnienie jest tym co staram się obalić.

Ci pustelnicy i bramini, którzy ogłaszają anihilację, zaginięcie i nie-istnienie istniejących stworzeń z obawy przed osobowością, przez niechęć do osobowości, po prostu biegają i kołują wokół osobowości, rzeczywiście, jak pies uwiązany na smyczy do mocno osadzonego palika lub kołka, biega i kołuje wokół tego samego palika lub kołka, tak też ci pustelnicy i bramini, ze strachu przed osobowością, przez niechęć do osobowości, po prostu biegają i kołują wokół osobowości (M 11).

Idea Nibbany jako nadrzędnego celu ludzkich wysiłków bez wątpienia uderza zwykłego człowieka, niewinnie cieszącego się przyjemnościami swych zmysłów, jako jednoznacznie zniechęcające pojęcie, jeżeli się mu powie, że to nic więcej jak wstrzymanie istnienia. Nawet myśliciel może oczekiwać czegoś bardziej pozytywnego niż ledwie wygaszenie jako summum bonum. Wzdrygamy się przed myślą, że nasza egzystencja z jej niepokojami i ekstazami jest całkowicie niekonieczna, odpycha nas sugestia, że powinniśmy lepiej z tym skończyć i jest całkiem naturalne, że puthujjana będzie szukał formuły by uratować coś z (jak sobie wyobraża tonącego okrętu).

W Udana Nibbana jest omawiana przez Buddę tak:

Jest mnisi nie-zrodzone, nie-powstałe, nie-uczynione, nie-determinowane; bo gdyby mnisi nie było nie zrodzonego; nie-powstałego, nie-determinowanego to ucieczka ze zrodzonego, powstałego, uczynionego, determinowanego, nie pojawiłaby się.

Takie pozytywne stwierdzenie o istnieniu „nieuwarunkowanego” prowokuje do twierdzeń: „to musi oznaczać, że Nibbana nie jest prostą anihilacją”. Nibbana z pewnością nie jest prostą anihilacją, lub raczej wcale nie jest anihilacją. Wygaszenie, wstrzymanie istnienia w żadnym razie nie jest tym samym co (zakładana anihilacja wiecznego „ja” czy duszy. Stwierdzenie o istnieniu Nibbany jest wystarczająco pozytywne - ale co dokładnie jest zakładane?

Zniszczenie mnisi pożądania, nienawiści, złudzenia to mnisi jest nazywane nie-determinowaną Nibbaną.

I widzimy, że jeżeli nie wyjdziemy poza Sutty, nie otrzymamy więcej niż pozytywne stwierdzenie o istnieniu destrukcji pożądania, nienawiści i złudzenia. Ale to po prostu jest twierdzeniem, że pozbycie się w tym życiu pożądania, nienawiści i złudzenia jest możliwe. Gdyby nie było, nie byłoby ucieczki od narodzin, starości i śmierci, i właśnie tego dokonał arahat.

Ale jeżeli nasze umysły nie mogą sobie poradzić z uczuciem, że Nibbana rzeczywiście powinna być w jakiś sposób wiecznością pozytywnej radości, lub przynajmniej doświadczeniem, możemy rozważyć te dwie Sutty:

Mnichu, są trzy uczucia przeze mnie ogłoszone, bolesne-uczucie, ani-bolesne-ani-przyjemne-uczucie; te trzy uczucia zostały przeze mnie ogłoszone. Ale to zostało przeze mnie ogłoszone: Cokolwiek się czuje liczy się za cierpienie. Jednakże mnichu, to zostało przeze mnie powiedziane odnośnie nietrwałości determinacji.

Czcigodny Sariputta rzekł to: to wygaszenie, przyjaciele jest przyjemne. To wygaszenie jest przyjemne. Kiedy to zostało powiedziane, czcigodny Udayi rzekł do czcigodnego Sariputty: Ale co w tym przyjemnego, przyjacielu Sariputto, skoro w tym nic się nie czuje? Właśnie to jest przyjemne, że się nic w tym nie czuje, przyjacielu.

 

KAMMA – DZIAŁANIE

Przez działanie człowiek jest farmerem, przez działanie rzemieślnikiem,

Przez działanie człowiek jest kupcem, przez działanie służącym,

Przez działanie człowiek jest złodziejem, przez działanie żołnierzem,

Przez działanie człowiek jest księdzem, przez działanie królem.

W ten sposób mądrzy widzą działanie jakim rzeczywiście jest.

Widząc współzależne powstanie, rozumiejąc rezultat działania.

Ostatni wers jest czasami izolowany z kontekstu i używany do usprawiedliwienia „trzy-życiowej” interpretacji dwunastu-członowej formuły w/p jako kamma / kamma vipaka – działanie / dojrzenie działania; to interpretacja całkowicie niedopuszczalna. Gdy wers powraca do swojego kontekstu, znaczenie jest jasne: człowiek zależy od tego co robi. Rezultat działania (vipaka) jest taki, że człowiek jest znany odpowiednio do tego. Przykład takiego rozumienia vipaki:

Percepcje, mnisi, powiadam, owocują opisem. Zgodnie z tym jak człowiek postrzega tak a tak to i tak opisuje: „Postrzegałem to”. To mnisi jest nazywane rezultatem percepcji. Anguttara VI,vi,9 <A. iii,413>:

(By zapoznać się ze zwyczajowym użyciem kammavipaki jako bardziej lub mniej opóźnionej retrybucji mających znaczenie etycznych działań odsyłam do A 3).

Pytanie o działanie -”Co powinienem robić?” jest pytaniem etycznym, gdyż wszelkie osobiste działanie, wszelkie działanie czynione przeze mnie – jest albo akusala albo kusala, niekorzystne lub korzystne. Niekorzystne działania jest zakorzenione w bhava (raga, dosa moha czy pożądaniu, nienawiści i złudzeniu. i poza wynikającym z tego w przyszłości cierpieniem) prowadzi do powstania działania, nie do wstrzymania działania.

To działanie prowadzi do działania, te działanie nie prowadzi do wstrzymania działania. (Anguttara III,xi,7&8 <A.i,263>)

Korzystne działanie jest zakorzenione w nie-pożądaniu, nie-nienawiści, i nie-złudzeniu i prowadzi do wstrzymania działania, nie do powstania działania. Puthujjana nie rozumie tego, gdyż nie widzi ani powstania działania ani wstrzymania działania, ten o właściwym poglądzie rozumie to, gdyż widzi zarówno powstanie jak i wstrzymanie działania.

Jak tylko przyjaciele szlachetny uczeń rozumie niekorzystne i korzeń niekorzystnego, rozumie korzystne i korzeń korzystnego, tak przyjaciele szlachetny uczeń ma właściwy pogląd, jego pogląd jest prawidłowy, jest on wyposażony w pełne zaufanie w Dhammę i dotarł do Dobrej Nauki. (Majjhima i,9 <M.i,46>)

Arahat nie tylko rozumie to ale również osiągnął wstrzymanie działania, gdyż dla niego pytanie „Co powinienem robić?” już dłużej nie powstaje. Do tego stopnia jak długo jest obecna intencja w przypadku arahata – ciągle jest u niego świadome działanie ale nie jest ono już korzystne ani niekorzystne, nie jest to dłużej działanie w sensie etycznym. Nibbana jest wstrzymaniem etyki.

Pojmując przykład z tratwą, mnisi, powinniście wyeliminować także etyczne rzeczy, nie wspominając o nie-etycznych rzeczach.* (Majjhima iii,2 <M.i,135>)

  • Puthujjana może zaadoptować moralne wartości z jakichkolwiek licznych powodów – wiary w nauczyciela, przez akceptację tradycji czy ustalonych wartości, osobistych filozoficznych poglądów itd, ale w ostatecznej analizie konieczność moralnych wartości, jakkolwiek mocno może odczuwać ich potrzebę, nie jest dla niego sprawą samo-oczywistą. Pod koniec swej książki Jean Grenier pisze:

Faktycznie wszelkie postawy jakie możemy przyjąć rozpatrując sprawę wyboru, załamują się wobec nieobecności prawdy i są tylko desperackimi próbami jej osiągnięcia i w konsekwencji wymuszają działanie. Wszystkie one kończą tylko na prowizorycznych moralnościach. Wybór, w pełnym sensie tego słowa, „rzeczywisty” wybór jest możliwy tylko jeżeli człowiek ma dostęp do prawdy, jeżeli nie, to są to tylko kompromisy wszelkiego rodzaju.

I Sartre mniej obrazowo konkluduje, że człowiek jest związany z samej swej natury, by zaadoptować wartości tego czy innego rodzaju, i że choć nie może uciec od zadania wybierania, jest on całkowicie odpowiedzialny za swoje wybory (gdyż nie ma Boskiego Dyktatora Wartości) i że nie ma absolutnie nic w jego naturze co mogłoby usprawiedliwić zaadoptowanie raczej tej szczególnej wartości czy zestawu wartości niż tamtego. Puthujjana nie widzi ani zadania do wykonania, które mogłoby usprawiedliwić jego egzystencję ani nawet w ostatecznej analizie tego o stałej refleksji (Heideggera Entschlossenheit – rezolutność akceptacji winy istnienia – robiącą nie więcej niż najlepszą ze złych prac) ani też nie widzi sposobu by doprowadzić swą nieusprawiedliwioną egzystencję do końca. Ariyasavaka przeciwnie, widzi drogę doprowadzającą jego istnienie do końca i widzi on, że właśnie to zadanie usprawiedliwia jego egzystencję.

Ja braminie oznajmiam szlachetne przekraczające świat Nauczanie jako zajęcie dla ludzi. Majjhima x,6 <M.ii,181>

Hegel, jak się wydaje w jego Phanomenologie des Geistes powiedział, że etyczna świadomość może być tylko obecna tak długo jak istnieje niezgoda pomiędzy naturą a etyką. Jeżeli etyczne zachowanie stałoby się naturalne, sumienie powinno zaniknąć. A z tego wynika, że jeżeli etyczne działanie jest absolutnym celem, absolutnym celem musi również być nieobecność etycznego działania. To całkiem słuszne, ale czy etyczne działanie jest absolutnym celem? Kłopot polega dokładnie na tym by zobaczyć działanie kładące kres działaniu w sensie etycznym. Podczas gdy niekorzystne działanie jest całkowicie naganne, jako prowadzące tylko do przyszłego cierpienia i do powstania działania, jest działanie prowadzące do jasnej przyszłości, które jednak nie prowadzi do wstrzymania działania. Szczodry człowiek, cnotliwy człowiek, a nawet człowiek oczyszczający swój umysł w samadhi, lecz bez właściwego poglądu pozostaje puthujjaną, a zatem nie unika krytyki:

Ten kto odkłada to ciało Sariputto i podejmuje następne ciało, on powiadam jest godny nagany. Majjhima xv,2 <M.iii,266>

Nanavira Thera

 

Source : http://metta.lk/polish/Nibbana-Kamma.html

Home | Links | Contact

Copy Right Issues © DhammaTalks.net